Usiadłam na krawężniku pogrążona w rozpaczy. "Jak można być takim człowiekiem, który nic o tobie nie wie, a cię krytykuje i poniża?" To i podobne pytania obijały mi się w głowie. Lecz nie bolało mnie najmocniej co o mnie mówią, ale to co mówią o moich najlepszych przyjaciołach. Patrzyłam się na przejeżdżające koło mnie samochody. Zastanawiałam się nad sensem tego wszystkiego i tego co teraz zaczęłam. A mianowicie przygody z X-factor. Nagle usłyszałam głos za sobą.
-Ej, co robisz mała? Wstawaj bo zaraz cię coś przejedzie.
-Albo zniszczysz sobie spodnie.-usłyszałam za sobą Louisa.
-I kogo będę szkolić w grze na gitarze?-powiedział Liam.
-A ja z kim będę chodził na spacery i się wygłupiał?-powiedział Harry.
-A z kim ja będę chodzić na lunch?-spytał Niall. Wstałam i spojrzałaś na nich. Stali uśmiechnięć, a Lou bawił się telefonem.
-Nie przejmuj się tym wszystkim. Mówią tak bo nie mają się na czym wyżyć...
-Albo się nudzą.-dodał Harry do wypowiedzi Zayna.-Naprawdę niektórzy chcą zniszczyć każdego kto ma szansę na karierę.-powiedział i się uśmiechnęli. Postaliście tak chwilę patrząc się na siebie. (Oprócz Louisa i Liama, którzy patrzyli w telefon) Zrozumiałaś, że mają rację.
-To co? Może chodźmy coś zjeść?-powiedział Niall. Zaczęłam się śmiać i rzuciłam się na szyję Lou i Liama. Po chwili reszta się do nas przytuliła.-To co idziemy zjeść?!-spytał znowu Niall. Zaczęliśmy się śmiać.
-Kocham was. Jesteście najlepszymi przyjaciółmi pod słońcem!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz