środa, 12 grudnia 2012

O Louis'ie...

Louis trzymał twoją twarz w dłoniach. Był roztrzęsiony. Patrzył ci się głęboko w oczy.
-Nie zostawię cię.-powiedział.
-Lou, jedź. To twoja szansa! Uda ci się!
-Nie chce cię zostawić. Ten wyjazd przekreśli nasz związek, a ja tego nie chce.-pokręciłaś tylko głową. Dziwiło cię, że ten Lou,  ten radosny i zabawny chłopak tak się zachowuje. Dziwiło cię to, że żywi do ciebie takie uczucie, emocje.
-Będzie dobrze. Proszę cię jedź to naprawdę wielka szansa dla ciebie i zespołu. Jeśli nie jedziesz dla siebie to jedź dla mnie, dla Harrego, Nialla, Zayna i Liama. Proszę...- pociąg zagwizdał głośno. Tym właśnie miał odjechać. Z pociągu chłopcy krzyczeli aby Lou wsiadał. On pocałował cię namiętnie i powiedział:
-Będę dzwonić, pisać cokolwiek.-pokiwałaś głową. Lou podbiegł do pociągu i uwiesił się na nim.-[t.i] Kocham cię!-pociąg ruszył.
-Ja ciebie też.

Tak wiem trochę ckliwe ostatnio te opowieść. Co sądzicie? KOMĘTUJCIE!!! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz