Dla Oli J. :*
-No chodź! Wyluzujesz się! No chodź!- mówił ciągnąc mnie za rękę. Byłam zła. Nie chciało mi się nigdzieruszać.-Chodź bo Ci dupa urośnie jak tak ciągle będziesz siedzieć.-Protestując usiadłam na progu drzwi.- Nie rób z siebie dziecka. Aleks!
-No, ale po co ty chcesz gdziekolwiek ze mną iść?! Widzisz, że mam się źle.
-No właśnie! Chce ci poprawić humor.- wstałam. On ciągle trzymał mnie za rękę.- No już jedziemy.- zeszliśmy na dół i wsiadłam do nowego auta Niall'a.
-To dokąd?-spytałam wpatrując się w szare chmury za oknem. Spojrzałam się na niego, a on się uśmiechnął.- Nie mów, że to kolejna akcja z serii 'porwanie'- on tylko pokiwał głową twierdząco. Siedziałam i rozmyślałam jak to zazwyczaj przebiega. Uczestniczyłam w dwóch takich akcjach i zawsze to był porywany Hazz. Zawsze była przy tym kamera. Ja raz byłam w ekipie szukającej, która szukała Harry'ego po całej ogromnej willi, w której można było się zgubić. Wszędzie były jakieś wskazówki. Za drugim razem byłam w grupie, która go porwała. Śmiałam się z nimi do rozpuku bo Harry co chwilę mówił jakieś śmieszne komentarze. To coś jak gra w podchody tylko, że bardziej urozmaicona. Tym razem to ja byłam ofiarą.
Niall zawiózł mnie do wesołego miasteczka. Jeśli w planie oprócz porwania było rozbawienie mnie to mu się to udało. Byłam z nim na kilku kolejkach, a potem poszliśmy na rzutki.
Ja wygrałam wielki, zielony, pluszowy kapelusz. Wzięłam go pod pachę i ruszyłam w stronę mojego przyjaciela, który siedział nad jeziorem przy ławce i coś zajadał. Usiadłam koło niego.
-A ty co wygrałeś?-spytałam kładąc kapelusz między nami. Blondyn spojrzał się na kapelusz, odłożył jedzenie i założył go na siebie mówiąc:
-Jaki fajowski kapelusz.
-Dla ciebie.-powiedziałam obojętnie.
-Super jesteś najlepsza!- zaczął się cieszyć jak małe dziecko. Przytulił mnie w podziękowaniu. Odwróciłam głowę w jego stronę. Niall obejmował mnie ramieniem. Nie wiem jak to się stało, ale nasze usta się połączyły. Nie starałam się od niego oderwać bo od dłuższego czasu tego pragnęłam, tylko bałam się o naszą przyjaźń. Niall się odchylił i powoli otworzył oczy.- Podobasz mi się.-powiedział to ot tak. Z ogromną łatwością. Zaczęłam chichotać bo nie wiadomo skąd w mojej głowie pojawiło się wspomnienie, które mnie zawsze rozbawia.-Co?
-Przypomniało mi się jak na twitcamie powiedziałeś z ogromną powagą: "To nie ja z 1D jestem najprzystojniejszy, najseksowniejszy, to nie mi układają się najlepiej włosy, to nie ja jestem najbardziej zabawny..."
-Pamiętam.-powiedział przerywając mi i znów mnie całując.-To prawda! Ale nie zmienia to tego, że mi się podobasz.- usłyszałam hałas za nami. Obejrzałam się i ujrzałam Lou, Hazza i Liama. Lou miał kamerę w ręku.
-Zostawić ich tylko na jeden dzień samych...-powiedział Harry splatając ręce na klatce piersiowej.
-Wyłącz to idioto!-krzyknął Niall do Louisa.- I nie waż się tego wstawiać na YT.-cała trójka buchnęła śmiechem.
-Za późno! Leć 'live' na Twitterze! A fanki wiedzą gdzie jesteśmy więc zaraz tu będę...


