-Hallo?- usłyszałaś w słuchawce.
-Musimy się spotkać. Proszę, masz czas dla mnie?
-Ehem. Tak, ale co się stało?
-Proszę...
-Dobrze. Ja teraz jestem w studiu na Prison's Street. Przyjdź i spróbuj się wślizgnąć do naszej garderoby. Wyproszę chłopaków i wszystkich innych.Tak?
-Tak!- powiedziałaś i zaczęłaś biec do studia. Weszłaś do niego i starałaś się niezauważenie przedrzeć do garderoby One Dierction. Zanim weszłaś do niego obejrzałaś się za siebie czy nikt cię nie widzi i chciałaś pociągnąć za klamkę, ale nieoczekiwanie wpadłaś na Liama.
-[t.i] Nialla tam niema. Zaraz go zawołam jak... hej, wszystko w porządku? Ty płaczesz?
-Liam daj mi spokój. Jest Hazz?- Liam tylko pokiwał głową. Od razu weszłaś z wielkim zamachem do garderoby. Gdy Harry cię zobaczył przytulił cię. Usiedliście na kanapie i wszystko mu powiedziałaś, o hejterkach i kłótni z Niallem. On opiekuńczo jeszcze raz cię przytulił gdy skończyłaś. Nagle do garderoby wpadł Niall jak oparzony. Poczułaś jak serce ci mocniej bije.
-Harry chyba Mandy cię woła.-powiedział. Harry niepewnie wstał i wyszedł. Kiedy zamknął za sobą drzwi Niall podszedł do ciebie.-Wiem, że schrzaniłem sprawę.- mówiąc to podszedł do ciebie i położył rękę na twoim ramieniu.-Możesz mnie zwyzywać. Pozwalam, bo wiem, że zasłużyłem, ale i tak błagam abyś mi wybaczyła. Zrozumiem jeśli nie będziesz chciała...
-Niall potrzebuje cię. Nie mogę cie nie wybaczyć.- on usiadł obok ciebie i położył rękę na twoim ramieniu. Też się położyłaś.- Ale czemu to wszystko powiedziałeś? Naprawdę tak o mnie myślisz?
-[t.i] nigdy bym nie pmyślał o tobie w ten sposób. Cholera! Gdybym mógł to cofnął bym czas! Wybacz. Kocham cię! Zostaniesz ze mną?!
sorki, że takie... ckliwe. Trochę denne, ale nie miałam innego pomysłu. ;)
Co myślicie?
-Harry chyba Mandy cię woła.-powiedział. Harry niepewnie wstał i wyszedł. Kiedy zamknął za sobą drzwi Niall podszedł do ciebie.-Wiem, że schrzaniłem sprawę.- mówiąc to podszedł do ciebie i położył rękę na twoim ramieniu.-Możesz mnie zwyzywać. Pozwalam, bo wiem, że zasłużyłem, ale i tak błagam abyś mi wybaczyła. Zrozumiem jeśli nie będziesz chciała...
-Niall potrzebuje cię. Nie mogę cie nie wybaczyć.- on usiadł obok ciebie i położył rękę na twoim ramieniu. Też się położyłaś.- Ale czemu to wszystko powiedziałeś? Naprawdę tak o mnie myślisz?
-[t.i] nigdy bym nie pmyślał o tobie w ten sposób. Cholera! Gdybym mógł to cofnął bym czas! Wybacz. Kocham cię! Zostaniesz ze mną?!
sorki, że takie... ckliwe. Trochę denne, ale nie miałam innego pomysłu. ;)
Co myślicie?

mysle... calkiemfaje ale ZA KRUTKIE jak dla mnie :P
OdpowiedzUsuń