poniedziałek, 21 stycznia 2013

O Harrym cz.4

Zeszłam na dół z kacem 'godnym mistrza' usiadłam przy stole w kuchni i podparłam głowę na rękach. Po chwili do kuchni weszła Patrish , nalała wody do szklanki i mi ją podała. Zaczęła coś gotować.
-Co byś zjadła?-szybko obejrzałam się za siebie gdy zrozumiałam, że to nie Patrish tylko Niall.
-A ty co tu robisz?-powiedziałam z oburzeniem. Nagle zrozumiałam, że został tu na noc. Wzięłam głęboki wdech zła.-Niall!
-Co?! Wyluzuj bo wyglądasz jak ta ryba, która się tak nadyma...-powiedział i nadymał policzki.
-Spałeś z moją siostrą?!-wstałam energicznie i poczułam, że mam zabandażowane udo. Niall pokręcił głową.-Do niczego nie doszło?-spytałam by się upewnić.
-Przyrzekam ci, że do niczego. Po prostu zostałem z Hazzem na noc. Same to zaproponowałyście.
-Naprawdę? Nic nie pamiętam.
-Haha. nic się nie dziwię. Szalałaś nieźle.-powiedział. Zajrzałam do salonu, a tam na kanapie spał Harry bez spodni i koszulki otulony kocem. Spojrzałam się na Nialla pytająco.-No wiesz. Na początku to było tylko nie winne karaoke...-zaczął, a ja już usiadłam załamana, bo doskonale wiem jak śpiewam.-Potem się rozkręciłaś.
-Co masz na myśli?-spytałam zasłaniając twarz.
-No wiesz, taniec na stole ze mną. Jak potem z niego spadłaś. A no i jeszcze pobiłaś się z jakąś dziewczyną przed domem.-zaciekawiło mnie to ostatnie. Myślałam, że to był tylko sen.- Z jakiąś wypindrzoną dziewczyną. Ona chyba była z twojej klasy...-tak to nie był sen! Ucieszyłam się bo z tego co pamiętam nieźle jej przyłożyłam, ale nie pamiętam o co poszło.
-A wiesz może o co się pobiłyśmy?
-Nie ale krzyczałyście na siebie coś w tym stylu: "Nie waż się tak o nim mówić!... Nie twój interes!"-mówił udając mój głos.-Najpierw się tylko wyzywałyście, ale potem nie można było was od siebie od ciągnąć. Później myślałem, że Harry też jej przyłoży.
-Harry?-spytałam zdziwiona.
-Tak. Jak usłyszał co ona o tobie mówił to rzucił się w waszą stronę, ale jak zaczęłyście się bić to myślał tylko o tym by was odciągnąć.-Więcej nie chciałam wiedzieć.-Co zjesz?-spytał za mną gdy wyszłam z kuchni. Nie odpowiedziałam. Poszłam do salonu jeszcze za bardzo nie świadoma po co. Alkohol jeszcze władał moim umysłem i ciałem. Stanęłam i oparłam się o kanapę nad Harrym. On po chwili otworzył oczy i spojrzał na mnie, a ja nachyliłam się nad nim. Zdziwiło go to. Pochyliłam się bardziej i cmoknęłam go prosto w usta. Gdy się odchyliłam doszło do mnie co zrobiłam i się przestraszyłam sama siebie. On się uśmiechnął.
-Za co to?-spytał zaspany.
-Wybacz. Nie wiem czemu to zrobiłam.-wyprostowałam się.-Normalnie bym się tak nie zachowała. To ten alkohol.-zaczęłam się szybko tłumaczyć. Usłyszałam, że z góry schodzi moja siostra.
-Spokojnie. Nic się nie stało.-powiedział a ja się odwróciłam i skierowałam ku schodom na których spotkałam siostrę.-Dla mnie możesz taka być.-powiedział za mną. Patrish spojrzała się na mnie dziwnie, a ja prawie się zapadłam pod ziemie. Oh, gdyby dowiedziała się co przed chwilą zrobiłam... no bo jej podoba się Harry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz