-Harry! Harry!- powtarzałam by zwrócił na mnie uwagę.
-Słucham.-odpowiedział mi.
-Harry, kiedy One Direction odwiedzi Polskę?!- spytałam. Zaskoczyłam sama siebie, bo mój głos był opanowany. Jakby to był nikt zwyczajny. Harry, spojrzał na mnie.-Aaa! Polska fanka!- uśmiechnął się. Przytaknęłam. On podpisywał już ostatni autograf.- Mam ogromną nadzieje, że niedługo.- już miał odejść gdy stanął i przyjrzał mi się badawczo.- Czekaj, czekaj. Jak się nazywasz?- powiedział to i uśmiechną się zawadiacko.
-Patrycja.- odpowiedziałam niepewnie. On odgarnął dwa loki, które spadły mu na czoło.
-Bardzo ładnie. Tylko trochę ciężko się wymawia.- zaśmiał się.- Ja cię skądś zam...
-Nie, nie możliwe.
-Ależ tak! Może twitowałaś do mnie?- pokręciłam głową.- Brałaś udział w jakiś akcjach co do One Direction?- znów zaprzeczyłam.- A może jakieś spotkanie z fanami?- znów nie trafił. Zaczął tak wymieniać różne opcje gdzie mógł mnie zobaczyć, ale zawsze zaprzeczałam.- No dobrze. To ja zapraszam na śniadanie, a może wtedy coś sobie przypomnę.- powiedział i wystawił łokieć, aby go złapała.
Ja też mogę imagina? Z blondaskiem poproszę :)
OdpowiedzUsuństrasznie mi się podoba to opowiadanie , masz talent :*
OdpowiedzUsuń