piątek, 29 marca 2013

Dla Verde Trébol z Niall'em

WOW! Ten koncert był nieziemski! Nigdy nie myślałam, że zobaczę One Direction na żywo! To show był niesamowite.- myślałam. Wyszłam z PGE Areny i skierowałam się ku przystankowi. Dookoła wszędzie były directionerki. Przeszłam do tyłu areny gdy usłyszałam głośny krzyk i pisk przy wejściu. To chłopcy wyszli. Chciałam tam podbiec i jeszcze raz zobaczyć Nialla, ale biorąc pod uwagę ile dziewczyn tam było i tak nie miałam szans. Rękoma objęłam się za brzuch i powoli ruszyłam dalej. Może to dziwne, ale zdawało mi się,
że podczas koncertu Niall spoglądał prosto na mnie.  Ale pewnie wszystkie jego fanki w pierwszych rzędach tak myślały. No cóż... pozostaje mi tylko marzyć, że to na mnie spoglądał. Szłam w zamyśleniu wpatrzona w chodnik pod moimi nogami. Piski za mną powoli ustawały. Nagle wpadłam na kogoś i się przewróciłam na ziemie.
-Oh, przepraszam.-powiedział chłopak po angielsku. Uniosłam głowę by ujrzeć kto mnie przewrócił i ujrzałam Nialla. O mało co nie dostałam zawału! Niall wyciągną rękę i pomógł mi wstać.- To ty byłaś w pierwszym rzędzie, prawda?- teraz dziękowałam, że tak dobrze umiem angielski, i że go rozumiem.
-Tak. Pamiętasz.- powiedziałam i się uśmiechnęłam. 
-Pewnie. Tak ładnej twarzy się nie zapomina.- Zarumieniłam się. Nastała tak niezręczna cisza.
-To ja będę już iść... autobus mi zaraz odjedzie.-powiedziałam i zaczęłam znowu iść w kierunku przystanku. KURDE! Czemu ja nie wzięłam autografu, ani zdjęcia. Teraz głupio było jakbym się wróciła. Mogłam pomyśleć!
-Eh. Zaczekaj!- krzyknął za mną. Ja przystanęłam i odwróciłam się. Niall szybko do mnie dobiegł.- Jak się nazywasz? Słuchaj może oprowadziłabyś mnie trochę po okolicy co? Chyba, że nie masz czasu.- spytał i uśmiechnął się przy tym tak, że myślałam iż zaraz zejdę na zawał serca.
-Jasne. Mogę cię oprowadzić.- powiedziałam z uśmiechem i ruszyliśmy w stronę Starego Gdańska. 

1 komentarz: